niedziela, 11 lutego 2018

Testuję z Bombay Bazaar: Sattva Olejek rewitalizujący do włosów

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam olejek, który był zbawieniem dla moich włosów tuż przed i po porodzie. Mowa o olejku rewitalizującym marki Sattva, który otrzymałam do testu od firmy Bombay Bazaar.

Sattva Ayurveda ziołowy olejek rewitalizujący 

Sattva Ayurveda olejek rewitalizujący to połączenie tradycyjnych składników takich jak ekstrakt z mulethi, amli, bhringraj, shikakai z olejkiem sezamowym, kokosowym i słonecznikowym. To naturalna mieszanka ziołowa pomaga przywrócić skórę głowy i włosy do doskonałej kondycji, wspiera ich wzrost oraz zapobiega przedwczesnemu wypadaniu. Wzmacnia cebulki włosów, zwiększając ich wizualną objętość.
Stosowanie: Niewielką ilość olejku rozprowadzić na skórze głowy i włosach. Wykonać kilku minutowy masaż głowy. Pozostawić na około godzinę po czym zmyć szamponem.

Składniki: Coconut oil, Sunflower oil, Sesame oil, Wheat Germ oil, Almond oil, Neem, Jatamansi, Amla, Mulethi, Nargamotha, Bhringrsj, Jojoba oil, Musk oil, natural fragrance.

MOJA OPINIA:

Olejek mieści się w buteleczce pojemności 100 ml. Ma świetną "leistą" formułę, jednak nie sprawia ona najmniejszego problemu podczas aplikacji. Zazwyczaj oleje, które stosuję na moje włosy mają albo charakterystyczny zapach albo nie mają bliżej określonego i nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć, czy ten zapach jest ziołowy, kwiatowy czy jeszcze inny. W przypadku olejku Sattva jest to piękny, ziołowy, niezwykle świeży zapach, który pozostaje na włosach jeszcze po jego zmyciu. Producent radzi, by po nałożeniu wykonać masaż skóry głowy, a następnie pozostawić olejek na co najmniej dwie godziny lub całą noc. Ja zazwyczaj po aplikacji zakładam turban i trzymam go około 3-4 godziny, po czym dwukrotnie zmywam. Już podczas pierwszego nakładania widziałam, że olejek "pracuje". Pasma od razu nabierają skrętu i miękkości.
Po zmyciu włosy są jeszcze bardziej mięciutkie i lśniące.  Lepiej się układają i są mniej podatne na elektryzowanie się. Przy regularnym stosowaniu (mniej więcej co drugi-trzeci dzień) zauważyłam, że włosy są w lepszej kondycji, zwłaszcza po porodzie i jest ich znacznie mniej na szczotce podczas rozczesywania. Produkt jest bardzo wydajny. Każdorazowo zużywa się naprawdę niewielką ilość. Polecam wypróbować to cudo na swoich włosach :) Jest to świetna kompozycja, która poprawia kondycję włosów, wzmacnia cebulki, zapobiega wypadaniu i odbudowuje ich strukturę.

Dziękuję serdecznie firmie Bombay Bazaar za możliwość przetestowania olejku.
Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej firmy: https://www.bombaybazaar.pl/
Fanpage: https://www.facebook.com/bombaybazaarpl


4 komentarze:

  1. Na pewno kiedyś w końcu skuszę się na ten olejek. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wypróbować, ponieważ zimą szczególnie staram się dbać o kondycje włosów, ale różnie z tym wychodzi niestety, bo nie mogę znaleźć odpowiednich dla mnie kosmetyków.
    Mój blog - Zapraszam
    Pozdrawiam, Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w ostatnim czasie mam przesyt olejków.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Olej kokosowy w składzie, więc nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdą aktywność na moim blogu.
Jestem wdzięczna za każde miłe słowo pozostawione dla mnie:)

Testuję dla portalu Udziewczyn: SinSkin Must Have Smooth Matt Lipstick

Witajcie Kochani! Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o matowej pomadce marki SinSkin, jaką otrzymałam do testu  w ramach współpracy z por...