niedziela, 11 listopada 2018

Prezentujemy Wydawnictwo Media Service Zawada: Nowy numer magazynu MiniMini+

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chcielibyśmy podzielić się z Wami opinią o nowym numerze magazynu MiniMini+, który otrzymaliśmy w ramach współpracy z Wydawnictwem Media Service Zawada.
Mój synek jest już w zerówce i bardzo lubi wszelkiego rodzaju czasopisma, które oprócz "suchej" treści wnoszą coś w jego rozwój. Takie właśnie są magazyny tworzone przez powyższe wydawnictwo. MiniMini+ gości u nas coraz częściej i Fabian chętnie spędza czas na wspólnym rozwiązywaniu łamigłówek czy kolorowaniu. W tym numerze mamy aż 3 super prezenty!
1. GLIBBI Glitter Slime- turkusowa masa
2. Karta kolekcjonerska My Little Pony
3. Zestaw- gwizdek, karta pływacka oraz notesik.
Oczywiście największą frajdę sprawiła sławna masa glutkowa. Ile radości było podczas zabawy!
W magazynie znajdziemy opowiadanie, poznaje cyfry lub jeśli je już zna to je utrwala i usprawnia proste działania matematyczne. Ćwiczenia na spostrzegawczość bardzo spodobały się Fabianowi. Kolorowanie na ten moment nie jest jego ulubionym zajęciem, jednak powoli staramy się podsuwać synkowi właśnie takie zadania, którym towarzyszyć będą ulubione postacie z bajek. Dodatkowo możemy wziąć udział w konkursie z supernagrodami.
I Fabiemu i nam, rodzicom, magazyn MiniMini+ naprawę przypadł do gustu. Mamy tu do czynienia z zadaniami, które dostosowane są do wieku dziecka. Nauka poprzez zabawę- tutaj mamy właśnie takie elementy rozwijania dziecięcej wyobraźni i kreatywności. Polecamy!

Serdecznie dziękujemy z Fabisiem Wydawnictwu Media Service Zawada za możliwość poznania magazynu.

Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Wydawnictwa: http://www.msz.com.pl/

Książki i magazyny,które przedstawiamy na blogu  od Wydawnictwa MSZ dostępne są również na : https://ksiazeczkibajeczki.pl/

Fanpage: https://www.facebook.com/Wydawnictwo-Media-Service-Zawada-162405093876719/


sobota, 10 listopada 2018

Testuję z drogerie Natura: My Secret Magic Dust Pigment

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam dwa pigmenty marki My Secret, które miałam przyjemność poznać dzięki drogeriom Natura.
W ofercie znajdują się trzy odcienie:
01 Turquoise snow
02 Golden green
03 Lilac star
Moją kosmetyczkę zasiliły dwa spośród nich- pierwszy oraz ostatni. Znajdują się w odkręcanym słoiczku, który jest bardzo solidnie wykonany.
Pigmenty są dla mnie dość ciężkie do operowania, ponieważ nie jestem profesjonalistą, jednak pomocny okazał się Fixer Liquid, który już Wam recenzowałam. To płynny produkt, dzięki któremu jeśli dodamy odrobinę pigmentu, stworzymy cień z właściwościami wodoodpornymi. I faktycznie tak też stało się w przypadku tych cudnych pigmentów. Zawsze bałam się, że będą się osypywać. Ale nie ma takiej opcji. Aplikacja jest czystą przyjemnością.
Oba kolory świetnie dopełniają każdy makijaż. Są wielowymiarowe i pięknie mienią się w słońcu. Wystarczy naprawdę odrobina czy to z użyciem Fixera czy delikatne wklepanie palcem na powiece, więc są niesamowicie wydajne. Pigmenty nie przenoszą się na całą powiekę tylko pozostają tam, gdzie je nałożyłam. Przez cały dzień utrzymują się na swoim miejscu bez jakichkolwiek poprawek. Polecam!


Dziękuję serdecznie drogeriom Natura za zaufanie i możliwość poznania wyżej opisanych pigmentów.


Zapraszam do odwiedzenia sklepów stacjonarnych oraz :

Strona internetowa drogerii: http://www.drogerienatura.pl/

Fanpage drogerii: https://www.facebook.com/drogerienaturapl


piątek, 9 listopada 2018

Prezentujemy miody HUZAR: Zdrowie zamknięte w słoiczkach

Witajcie Kochani!

W okresie jesienno-zimowym w naszym domu nieodłącznym towarzyszem staje się miód. Ma on wiele drogocennych właściwości, m.in. antybiotyczne, przeciwzapalne czy  wykrztuśne. Dobroczynnie wpływa na żołądek, nerki, jelita, wątrobę czy drogi moczowe i żółciowe. O tym płynnym cudzie można by książki pisać. U nas zagościły cztery jego wersje od marki HUZAR.
 Jest to firma rodzinna z wieloletnim doświadczeniem na polskim rynku.
Wraz z moją rodziną mieliśmy przyjemność spróbować miody:
-nektarowy wrzosowy
-nektarowy migdałowy
-nektarowy lawendowy
-nektarowy rzepakowy

Wszystkie cztery mieszczą się w odkręcanych słoiczkach pojemności 400 g. Mają idealną konsystencję. Ani zbyt rzadką, ani zbyt gęstą. Bez problemu można je wydobyć ze słoiczków. Mają różne zabarwienie.
Miód wrzosowy jest najciemniejszy i ma najbardziej wyrazisty smak. Pierwszy raz próbowaliśmy wersję wrzosową i wszyscy zgodnie uznaliśmy, że jest przepysznym dodatkiem do herbaty czy ciasta. Miód lawendowy i migdałowy mają kolor jasno-brązowy.
Mojej mamie najbardziej przypadł do gustu migdałowy ze względu na właśnie jego smak i uwielbia robić z nim kanapki. Lawendowy pokochał mój synek, który codziennie rano przed wyjściem do szkoły prosi o herbatkę z lawendowym cudem. Miodzik rzepakowy jest koloru słomkowego. Świetnie smakuje jako marynata do mięsa, które potem jest upieczone i w mgnienia oku znika z talerza. Synek dodaje go także do naleśników zamiast syropu klonowego.
Każdy członek mojej rodziny znalazł swój ideał wśród miodów marki HUZAR. Każdy jest wyjątkowy, niepowtarzalny i wybornie smakuje. Jest to zdrowa słodycz i alternatywa dla cukru w herbacie. Uwielbiamy zastępować cukier miodem i dodać nieco imbiru. Mniam! Polecamy!
Produkty marki HUZAR zdobyły wiele prestiżowych nagród i posiadają certyfikaty, które świadczą o ich wysokiej jakości. Są zdrowe i co najważniejsze bezpieczne, nie znajdziemy w nich zbędnej chemii i ulepszaczy.


Serdecznie dziękuję firmie HUZAR za możliwość poznania tych pysznych miodów.

Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej firmy: https://miody-huzar.pl/

Fanpage: https://www.facebook.com/miodyhuzar/

poniedziałek, 5 listopada 2018

Testuję z BLOGmedia: Kosmetyki ADOS & ART DE LAUTREC

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam ostatnie produkty marek Ados oraz Art de Lautrec, jakie miałam przyjemność poznać dzięki agencji BLOGmedia. 

Ados- Pomadka arganowa

"Pozostawia trwały kolor na wiele godzin jednocześnie działając nawilżająco i regenerująco. Mieniące się perły nadają ustom intensywny, piękny blask. Gama 15 perłowych i matowych kolorów."
Do naszej dyspozycji jest 4,2 g produktu. Do opakowania niestety muszę się przyczepić, ponieważ jest dość lichej jakości . Szybko ulega zarysowaniom i pewnie jeszcze szybciej może ulec pęknięciu. Kolor, jaki się u mnie pojawił, oznaczony jest numerem 118 i jest to czerwień z malutkimi mieniącymi się drobinkami. Nie jest to jednak nachalny blask, a delikatny i subtelny. Aplikacja może nie jest za łatwa, ponieważ za pierwszym pociągnięciem nie osiągniemy idealnego koloru na ustach. Ale po delikatnych poprawkach jest w porządku. Jeśli chodzi o trwałość to dość szybko znika z ust, po ok. 2 godzinach równomiernie się zjada. Nie przesusza ust, a pozostawia je miękkie.

Ados, Velvet Lip Balm- Pomadka ochronna ogórek

Opakowanie jest typowe dla  pomadek, którym głównym zadaniem jest ochrona ust. Jednak pierwszy raz spotykam się z pomadką o zapachu ogórka :)
Jest świetny! Świeży i nienachalny jednocześnie. Rewelacja. Po nałożeniu na usta pomadka daje jedynie delikatny ochronny film. Spokojnie, nie pozostawia zielonego kolorku :) Ładnie nawilża usta i pomaga w walce z suchymi skórkami. Polecam aplikowanie jednej cienkiej warstwy, by zyskać idealny efekt. Wtedy wiatr czy zimno nie będą nam straszne.Polecam!

Ados- LAKIER DO PAZNOKCI METALLIC

Lakier pochodzi z kolekcji metallic. Ma on typowo metaliczne wykończenie, co bardzo przypadło mi do gustu. Kolor nr 27 jest fioletem, który długo będzie nam towarzyszył. Pewnie spytacie dlaczego? Otóż ten lakier jest bardzo, ale to bardzo trwały.
 Na moich paznokciach utrzymuje się spokojnie 5 dni. Potem delikatnie schodzi. Wynik naprawdę jest rewelacyjny, ponieważ większość lakierów, jakie mam w mojej kolekcji nie towarzyszy płytkom aż tak długo. Podczas zmywania nie sprawia najmniejszego problemu. Wygodny pędzelek pomaga w równomiernym nałożeniu emalii. Dla mnie wystarcza 1 warstwa lakieru, moja mama dokłada drugą, ale efekt w obu przypadkach jest super. Dodatkowo szybciutko schnie. Polecam!

Art de Lautrec, Eyebrow pencil- Kredka do brwi 

W moje łapki wpadła kredka oznaczona numerem 113. Nadaje brwiom naturalne podkreślenie. Szczoteczka znajdująca się w skuwce pomaga w stylizacji brwi i ich ujarzmieniu. Wystarczy delikatne pociągnięcie i powstaje ładny kolorek.
Nie sięgam dość często po tego typu produkty do brwi, jednak polubiłam tą kredkę. Jest naprawdę godna polecenia. Nie trzeba w ciągu dnia robić poprawek, pozostaje na swoim miejscu od rana aż do demakijażu.

Art de Lautrec, Mascara & odżywka, 3w1

"Innowacyjny produkt z linii Black&White, który łączy w sobie właściwości odżywki i mascary. Nadaje czarny kolor, wzmacnia i regeneruje oraz pobudza wzrost rzęs. Zawiera olejek rycynowy, który pielęgnuje i chroni rzęsy przed wypadaniem, a zawarte w nim kwasy tłuszczowe omega-6 pobudzają wzrost włosów. Odżywka z mascarą zapewnia zdrowy wygląd, rzęsy stają się gęstsze, dłuższe i mocniejsze."
Opakowanie stonowane, biało-czarne, które mimo wszystko przyciąga wzrok. Szczoteczka tej mascary jest taka, jakie lubię najbardziej. Silikonowe włoski z jednej strony krótsze, z drugiej zaś dłuższe. Dzięki temu trickowi sięgnie do nawet najkrótszych rzęs. Pierwszy raz spotykam się z produktem, który łączy w sobie właściwości odżywki oraz kolor mascary. Rzęsy są optycznie wydłużone, mają więcej objętości i ogólnie są w lepszej kondycji. W miarę regularnego stosowania efekt jest super. Rzęsy są wzmocnione i mniej podatne na wypadanie. Polecam!

Art de Lautrec-  Serum do rzęs

"Naturalne serum do pielęgnacji rzęs przeznaczone do krótkich, przerzedzonych i osłabionych rzęs. Stymuluje ich naturalny wzrost. Rzęsy stają się zdrowsze, gęstsze i dłuższe, pogłębia się również ich koloryt.
Zawiera naturalne składniki:
• Olejek rycynowy
• Olejek arganowy
• Olej z nasion słonecznika
• Witamina E

Skład: Ricinus Communis seed oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Helianthus Annus seed oil, Tacopheryl acetate, Argania Spinosa kernel oil."
Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to skład tego serum. Krótki i co najważniejsze skuteczny. Formuła jest lekko tłustawa, jednak aplikacja za pomocą pędzelka jest czystą przyjemnością. Jest to produkt, który naprawdę wzmacnia rzęsy i sprawia, że stopniowo jest ich więcej. Wiele osób szuka skutecznego serum, jednak boi się składu. Ten produkt jest o wiele bardziej bezpieczny niż niejedno serum z wyższej półki. Olej rycynowy świetnie wspomaga wzrost nowych rzęs. Polecam!


Serdecznie podziękowania ślę w ręce agencji BLOGmedia za możliwość poznania wszystkich kosmetyków.


Strona firmy: http://www.blog-media.pl/



FB : https://www.facebook.com/blogmedia/