Testuję z firmą Costasy: Lily Lolo matujący puder sypki Flawless Matte

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o ostatnim produkcie, jaki wybrałam sobie z szerokiej oferty firmy Costasy. Jest to matujący puder sypki Lily Lolo. Co o nim sądzę? O tym za moment. Na początek kilka słów od producenta.

Lily Lolo Matujący Puder Sypki Flawless Matte

Flawless Matte to wyjątkowy kosmetyk matujący. Doskonale sprawdza się jako naturalna baza pod podkład lub też jako nieskazitelne wykończenie makijażu. Ten puder o właściwościach absorbujących sebum zabezpiecza skórę twarzy przed nadmiernym świeceniem. Świetnie sprawdza się również jako mineralna baza pod cienie.
 Cechy:
    nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków i konserwantów
    bezzapachowy
    lekki i niezwykle drobno zmielony, co gwarantuje wyjątkową trwałość makijażu
    optyczna redukcja drobnych zmarszczek i niedoskonałości cery
    wybierz puder matujący, by kontrolować świecenie się skóry
    100% naturalny
    może być używany przez wegetarian i wegan

Puder do kupienia tutaj: KLIK KLIK


MOJA OPINIA:

Puder matujący  kryje się odkręcanym słoiczku z sitkiem oraz w kartoniku, na którym znajdziemy najważniejsze informacje dotyczące składu, właściwości czy sposobu użycia. Opakowanie jest okrągłe i bardzo solidnie wykonane. Po odkręceniu wieczka i ściągnięciu naklejki zabezpieczającej, ukazuje się nam biała-transparentna i rewelacyjnie zmielona zawartość. Pierwsza i najważniejsza cecha, która przemawia za jego stosowaniem- skuteczność. Jest to kosmetyk, który rewelacyjnie matuje moją mieszaną cerę, jednocześnie nie przesuszając okolic nosa, gdzie często pojawiają się suche skórki. Nie podkreśla ich, a ładnie "przykrywa", więc są mniej widoczne, co bardzo mnie cieszy. Nie ma mowy o efekcie maski, ponieważ puder staje się niewidoczny przy kontakcie ze skórą. Dopasowuje się do naturalnego kolorytu cery, nie zapycha porów i jest bardzo delikatny jak na tak skuteczny absorbent. Skóra jest gładka i zmatowiona przez cały dzień.
Do naszej dyspozycji jest aż 7 g produktu. Jest to spora ilość, tym bardziej, że jest to puder niesamowicie wydajny. Dodam jeszcze, że puder jest bezzapachowy i w 100 % naturalny , co jeszcze bardziej mnie do siebie przekonuje jako kosmetyk idealny na co dzień :) Śmiało mogę powiedzieć, że jest to jeden z najlepszych kosmetyków matujących  dla mojej cery, jakie dotąd stosowałam. Jeśli macie problem z dobraniem pudru, który zmatowi cerę i spełni rolę fixera, przedłużającego trwałość makijażu- sięgnijcie właśnie po ten od marki Lily Lolo. Gwarantuję, że będziecie zachwycone :)

A Wy Kochane miałyście już do czynienia z marką Lily Lolo?? Znacie? Kochacie?

Dziękuję serdecznie firmie Costasy za możliwość poznania pudru.
Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej Costasy: http://www.costasy.pl/

Fanpage:  https://www.facebook.com/CostasyNaturalBeauty

Komentarze

  1. Słyszałam dużo pozytywnych opinii o kosmetykach tej firmy, sama jednak nie miałam okazji ich używać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią odwiedzę ich stronę.

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię sypkie pudry, są najlepsze ;)


    http://pomidorova.blogspot.com
    Zapraszam na bloga ! Na 200 obserwatorów planuję super konkurs z nagrodami dla moich czytelników :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za każdą aktywność na moim blogu.
Jestem wdzięczna za każde miłe słowo pozostawione dla mnie:)

Popularne posty z tego bloga

Testuję z Drogerią Internetową MISTIC: ECOCERA Puder Ryżowy & Puder Bambusowy- porównanie

Testuję z Lane Perfumy Ambra: Czy dobry odpowiednik może być lepszy niż oryginał? OOO tak!

Testuję z Nacomi: Naturalne Kosmetyki,czyli największy nasz skarb:)