poniedziałek, 28 marca 2016

Testuję z BIO-KRAINA.pl: Olejowanie włosów & wzmacnianie odporności

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o dwóch produktach, jakie miałam przyjemność testować dzięki firmie  BIO-KRAINA.pl. Są to olejek stymulujący wzrost włosów Banii Agafii oraz herbata ziołowa z czystka.

Olejek Banii Agafii do włosów Stymulujący wzrost

Intensywnie odżywczy olejek do włosów na bazie uzdrawiających ziół. Olejek przyspiesza porost włosów, odżywia i aktywizuje cebulki włosowe.

Przy regularnym stosowaniu olejku, włosy rosną szybciej, są zdrowsze, wygładzone, pełne blasku i sprężystości. Olejek jest doskonałym produktem uzupełniającym codzienną pielęgnację włosów.

 Składniki aktywne, zawarte w olejku, to m.in.:

    olej z nasion anyżu – nawilża skórę, wzmacnia cebulki włosów i widocznie przyspiesza wzrost włosów
    len – bogate źródło kwasów Omega-3; przenika głęboko w skórę głowy, wzmacnia cyrkulację krwi i cebulki włosowe, wygładza i zmiękcza włosy
    mięta – sprzyja dopływowi substancji odżywczych do cebulek włosowych, stymuluje wzrost włosów

Olejek zawiera tylko naturalne składniki, więc jest bezpieczny i odpowiedni nawet dla osób o wrażliwej i skłonnej do alergii skórze.

 Sposób użycia: ciepły olejek nanieść na włosy i skórę głowy, pozostawić na 30-60 minut, następnie zmyć łagodnym szamponem

Skład INCI: Organic Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil (organiczny olej zrodków pszenicy), Arctium Lappa Seed Oil (olej łopianowy),Mentha Arvensis Leaf (mięta), Pimpinella Anisum (Aanise) Sesd (anyż), Linum Usitatissinum (Linseed) Seed (len) Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Organic Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (organiczny olej rokitnikowy), Organic Borago Officinalis Seed Oil (organiczny olej ogórecznika), Tocopherol, Organic Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil (organiczny olej ogórecznika), Salvia Officinalis (Sage) Oil (olej szałwi leśnej), Juniperus Communis Fruit Oil (olej jałowcowy), Piper Nigrum (Pepper) Fruit Oil (olej czarnego pieprzu), Silybum Marianum Extract, Foeniculum Vulgare (Fennel) Oil (olej kopru włoskiego), Abies Sibirica Oil (olej pichtowy)
Pojemność opakowania  250 ml

MOJA OPINIA:

W smukłej, smukłej buteleczce kryje się 250ml rewelacyjnej mieszanki. Zamknięcie typu klik  dozuje odpowiednią dla nas ilość płynu i nie zacina się. Pierwszy raz spotykam się z kolbą wewnątrz butelki, w której kryją się ziarenka.
Butelka jest przezroczysta, przez co można kontrolować zużycie zawartości. Konsystencja jest gęstsza niż w przypadku niektórych mieszanek do olejowania, jednak dla mnie liczy się działanie, które rekompensuje wszystkie niedogodności. Kosmetyk nie ma jakiegoś wyczuwalnego zapachu, ale podczas aplikacji pojawia się delikatna cytrusowa nuta.
Ja staram się nakładać mieszankę na włosy co najmniej 2-4 razy w tygodniu. Przy takim stosowaniu moje włosy odzyskują swój blask, są bardziej odporne na łamliwość i przesuszenie. Dodatkowo pojawił się wysyp baby hair,co bardzo mnie cieszy. Nie mam najmniejszego problemu ze zmyciem mieszanki. Wystarczy delikatny szampon bez SLS i gotowe.Jest to kosmetyk niesamowicie wydajny. Mimo częstego stosowania nadal mam połowę buteleczki. Produkt zawiera 100% naturalnych składników,więc jest bezpieczny nawet dla wrażliwej i skłonnej do alergii skóry głowy.
Nie spodziewałam się aż takiej poprawy i wzmocnienia mojej czupryny. Jedyne, co mogę powiedzieć, to WOW!

HERBATA ZIOŁOWA Z CZYSTKA

Czystek charakteryzuje się wysoką zawartością polifenoli - silnych przeciwutleniaczy, które mają właściwości antyoksydacyjne, tzn. neutralizują wolne rodniki, które mogą się przyczynić do powstania wielu chorób. Ponadto polifenole mogą hamować powstawanie i rozwój stanów zapalnych w organizmie, a także wzmacniają, dodają energii. Polifenole wspierają także funkcjonowanie układu odpornościowego i walczą z drobnoustrojami i grzybami. Pomagają także hamować uwalnianie histaminy przez co mają działanie antyalergiczne.
 Sposób parzenia:

czubatą łyżkę czystka zalać wrzącą wodą i parzyć pod przykryciem ok 10 min. Napar odcedzić . Po przestygnięciu można dodać cytrynę i posłodzić miodem lub ksylitolem. Jedną porcję czystka można parzyć 2-3 razy.

Skład:100% czystek

Pochodzenie: Albania
Herbatka do kupienia tutaj: http://bio-kraina.pl/p/148/5432/herbata-ziolowa-ziele-czystka-200g-piec-przemian-ziolowe-i-funkcjonalne-herbaty-kawy-herbaty-czekolady-na-goraco.html

MOJA OPINIA:

W dość sporej torebeczce znajduje się aż 200g suszonego czystka. Do tej pory dość rzadko stosowałam  tego typu  zioła, jednak teraz  czystek wyparł nawet moje ulubione zielone herbaty. Najbardziej spodobał mi się jego zapach, jest delikatny i subtelny. I smak! Ziołowy posmak jest o wiele bardziej delikatny niż zielona herbata. Ja najbardziej lubię pić czystek z dodatkiem soku z cytryny lub syropem malinowym czy żurawinowym. Dodatkowo możemy każdą porcję parzyć dwu-a nawet-trzykrotnie.
A teraz najważniejsze, czyli korzyści z picia czystka regularnie :
Czystek to najbogatsze źródło polifenoli – związków, które  wspierają układ immunologiczny człowieka.  Stosowany jest jako środek przeciw przeziębieniom, grypie, anginie, a także stanom zapalnym. Stosowany w codziennej diecie zapobiega zachorowaniu na choroby  nowotworowe. Czystek usuwa ciężkie metale z naszego organizmu, dlatego polecany jest szczególnie palaczom. Jego właściwości antybakteryjne i antygrzybicze wspomagają walkę z łupieżem, łuszczycą, trądzikiem czy rozmaitymi grzybicami skóry i paznokci. Wspiera serce- rozpuszcza zatory i zakrzepy, zapobiega chorobie niedokrwiennej serca. Działa odmładzająco, przeciwzapalnie i witalizująco na organizm. Czystkowy napar służyć może także jako alternatywa środków do płukania jamy ustnej. Działa także wybielająco na zęby ( rozpuszcza bakteryjny biofilm).
Ja osobiście efekty zauważyłam po tygodniu regularnego picia 2, czasem 3 razy dziennie. Czuję się lepiej i widzę pozytywne zmiany w moim organizmie.  Polecam :)

Dziękuję serdecznie firmie  BIO-KRAINA.pl za możliwość poznania wyżej opisanych produktów.
Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej firmy: http://bio-kraina.pl/
Fanpage: https://www.facebook.com/biokraina

wtorek, 22 marca 2016

Testuję z Ber de Ver: Przeciwzmarszczkowe serum z serii Darjeeling, czyli azjatyckie cudo pielęgnacyjne

Witajcie Kochani!

W ostatnim czasie moja skóra miała przyjemność pewien wspaniały azjatycki kosmetyk. Towarzyszył mi on podczas wieczornej pielęgnacji twarzy. Jest to Przeciwzmarszczkowe serum z serii Darjeeling, jakie miałam przyjemność poznać dzięki firmie Ber de Ver. 
 Zanim przejdę do mojej opinii, pozwólcie,że przytoczę informacje dotyczące kosmetyku:

A-TRUE Darjeeling Black Tea First Anti-wrinkle Essence - serum

Herbata Darjeeling jest zdecydowaną królową wśród herbat! Jej działanie jest znane od setek lat. A-TRUE zdecydowało się na stworzenie unikatowego przeciwzmarszczkowego serum z wyciągiem z tej właśnie herbaty.
Herbata Darjeeling znana jest ze swoich odmładzających właściwosci, a serum jest wręcz idealne aby dłużej cieszyć się młodym wyglądem.
Serum zdecydowanie poprawia przejrzystość cery- sprawia, ze wygląda ona bardzo "czysto" i zdrowo.Serum z wyciągiem z herbaty Darjeeling utrzymuję jędrność skóry, odżywia ją i dostarcza wysokiego poziomu nawilżenia. Wyjątkowo delikatna konsystencja pozwala na szybkie wchłanianie.Unikatowa formułą serum pozwala na wypełnianie ubytków spowodowanych czasem  w warstwie skóry właściwej. Nawilżający kompleks składników pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia oraz redukuje oznaki starzenia oraz drobne zmarszczki. Napina skórę.

 Nie zawiera składników takich jak:
paraben, ethanol, phenoxyethanol, benzophenone, triethanolamine, talk, olej mineralny, pertolatum, synthetic pigment, SLS
Skład/INCI:
*Camellia Sinensis Leaf Water(25,872mg), Glycerin, Butylene Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Cyclopentasiloxane, Propanediol, Dimethicone, 1,2-Hexanediol, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Sodium Hyaluronate, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Disodium Adenosine Triphosphate, Algin, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract, **Camellia Sinensis Leaf Extract(134mg), Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Sophora Japonica Flower Extract, Rehmannia Chinensis Root Extract, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Polyacrylate-13, Polyisobutene, Polysorbate 20, Caprylyl Glycol, Caprylhydroxamic Acid, Persea Gratissima (Avocado) Fruit Extract, Maltodextrin, Fragrance, Adenosine
* Compagnie Coloniale® Black Tea Water
** Compagnie Coloniale Black Tea Blending™ Formula
 Serum do kupienia tutaj: KLIK KLIK

MOJA OPINIA:

Już sama propozycja współpracy była rewelacyjna. Wiedziałam jednak,że otrzymam coś wspaniałego i dopasowanego do mojej osoby. I tak też było.Serum otrzymałam w kartoniku, które stworzone jest z recyklingowanego papieru. W nim kryje się plastikowa buteleczka łudząco przypominająca szkło. Aplikator w formie pompki gwarantuje nam maksimum higieny i łatwość wydostania odpowiedniej dla nas ilości produktu. Przed pierwszym użyciem dodatkowo zatyczkę zabezpiecza specjalna naklejka, która daje nam pewność, że jako pierwsi mamy styczność z zawartością. Samo serum ma gęstą formułę o mlecznej barwie. Ma delikatny zapach, który nie jest nachalny. Uwielbiam stosować to serum przed nałożeniem kremu, z racji tego,że jest to esencja, czyli delikatniejsza wersja serum. Esencja powinna być stosowana właśnie przed aplikacją kremu. Jej zadaniem jest przygotowanie skóry do kolejnego etapu pielęgnacji. I tak też jest w przypadku tego kosmetyku. W mgnieniu oka znika z powierzchni skóry, jednocześnie pozostawiając ją miękką, nawilżoną i bardzo świeżą. Jest to produkt idealny dla cery mieszanej,tudzież tłustej. Niestety i ja zmagam się z nadmiernym błyszczeniem w okolicach nosa, brody i czoła. W miarę regularnego stosowania esencji widzę ogromną poprawę.
 Błyszczenie mogę swobodnie kontrolować, po nałożeniu produktu na noc, rano po aplikacji podkładu mam zapewniony efekt matu na dłuższy czas. Zmarszczki mimiczne, które już powoli dają o sobie znać, są lekko wygładzone i mniej widoczne. Nie zauważyłam jakiegokolwiek podrażnienia czy działań niepożądanych. Skóra jest ujędrniona, ładnie napięta, nawilżona i wygląda naprawdę zdrowo. Muszę jeszcze wspomnieć o niesamowitej wydajności serum- 40 ml wystarcza na naprawdę długi czas. Jestem zachwycona moim pierwszą przygodą z tego typu azjatyckim kosmetykiem. Polecam całym sercem!

Serdecznie dziękuję firmie Ber de Ver za możliwość poznania tego azjatyckiego cudeńka.
Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej firmy: http://www.berdever.pl/index.php
Fanpage: https://www.facebook.com/berdever

środa, 16 marca 2016

Testuję z firmą Skin 79: Krem BB Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions, czyli azjatyckie cudo w polskiej kosmetyczce

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałabym opiwiedzieć Wam o kosmetyku, który poznałam dzięki akcji dla blogerów zoranizowanej na fanpage firmy Skin 79. Udało mi się dostać do szczęśliwej dziesiątki, która testuje słynny krem BB Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions.
 Co o nim sądzę? O tym za moment. Na początek informacje producenta:

Krem BB Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions

Najchętniej kupowany azjatycki krem BB na polskim rynku.
Przeznaczony dla cery poszarzałej, tłustej, przebarwionej.
Matte Finish Melting Formula daje naturalne,pudrowe wykończenie makijażu.
Podwyższony filtr SPF30 chroni skórę przed promieniowaniem.
Krem BB Hot Pink działa wybielająco i przeciwzmarszczkowo.
pojemność : 7 g.

 Kremik w małej wersji do kupienia tutaj: KLIK KLIK

MOJA OPINIA:

W maleńkich rozmiarów tubce kryje się 7g kosmetyku, którego byłam bardzo ciekawa. Mimo dość niepozornej pojemności i upływu czasu, tubeczka nadal mi towarzyszy. Pierwsze,co mnie zachwyciło- kremowa, gęsta konsystencja i przyjemny zapach. Kolorek jest jasny, więc i dla bladziochów będzie dobry. Mimo iż jest to krem BB,a nie np. podkład, ma świetne krycie. Mniejsze "niespodzianki" czy niedoskonałości kryje na naprawdę dobrym poziomie. Aplikacja jest czystą przyjemnością i nie sprawia najmniejszego problemu. Daje niesamowicie naturalny efekt i możemy zapomnieć o efekcie maski.
Dobrze współgra ze skórą, jest praktycznie niewidoczny na jej powierzchni. Daje jakby satynowe wykończenie, ale nie jest to nic sztucznego. Wszystko wygląda naprawdę dobrze. I kolejna rzecz, która mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła- ładnie kryje cienie pod oczami i nie podkreśla suchych skórek. Cera wygląda na wypoczętą, rozpromienioną i co najważniejsze o wyrównanym kolorycie.
I kolejny plus za filtr ochronny SPF 30. Pierwszy tego typu kosmetyk z dodatkową ochroną. Super,że marka i o tej kwestii pomyślała :)
Jest to kosmetyk niesamowicie wydajny, o jasnym kolorze idealnym nawet dla jasnej karnacji, nie tworzącym nieestetycznej maski, dobrze kryjącym i jednocześnie zapewniającym naturalny efekt. Z pewnością sięgnę po pełnowymiarowe opakowanie jak tylko powyczyszczam zapasy podkładów;) jestem nim totalnie zachwycona!Polecam !!!

Serdecznie dziękuję firmie Skin 79 za możliwość poznania tego azjatyckiego cuda.
Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej firmy: http://www.skin79-sklep.pl/
Fanpage: https://www.facebook.com/Skin79Polska

poniedziałek, 14 marca 2016

Testuję z marką Lambre: Podkład matujący & woda perfumowana AMALTEA WINTER

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o dwóch produktach, z których jestem bardzo,ale to bardzo zadowolona. Są to podkład matujący i woda perfumowana od marki Lambre. Zanim przejdę do mojej opinii, pozwólcie,że przytoczę informacje od marki o każdym z nich.

Podkład matujący MATTING MAKE UP

Matting make up sprawia, że cera jest idealnie matowa i wygładzona, pozbawiona drobnych niedoskonałości. Jego najnowocześniejsza formuła nadaje lekkości, pozwala na perfekcyjne rozprowadzenie i idealne dopasowanie do każdego typu karnacji. Sprawdzony, skuteczny sposób na nawilżoną, aksamitną skórę twarzy, bez nieestetycznego połysku. Podkład zapewnia długotrwały matowy efekt, zapobiegając błyszczeniu się skóry.
 Podkład do kupienia tutaj: https://crm.lambre.eu/shop/product/58/3890,mating-make-up.html

MOJA OPINIA:

Już sam kartonik utrzymany w złocie przykuwa uwagę. W nim kryje się szklana buteleczka pojemności 30 ml. Aplikator typu Airless daje nam pewność,że kosmetyk zużyjemy do końca. Jak wiecie dla mojej mieszanej cery szukam kosmetyków, które będą dobrze matowić oraz w miarę dobrze ukrywać niedoskonałości. I dlatego też w przypadku tego produktu poprzeczkę podniosłam naprawdę wysoko. Podkład ma dość gęstą formułę, co osobiście bardzo mi pasuje. Nie spływa podczas aplikacji, a także pozytywnie wpływa na wydajność. Wystarczy jedno naciśnięcie pompki, by rozprowadzić kosmetyk na całej twarzy.
 Wybrałam odcień oznaczony nr 1, jest to wersja najjaśniejsza z dostępnych. Dla bladziochów takich jak ja idealna. Nakładaniu towarzyszy delikatny, przyjemny zapach, który po chwili się ulatnia z powierzchni skóry. Świetnie radzi sobie z kryciem niedoskonałości, choć nie narzekam na jakieś większe "niespodzianki". Przebarwienia czy mniejsze niedoskonałości są idealnie zakryte mimo iż krycie schodzi u mnie na dalszy plan. Najważniejsza był u mnie poziom matowienia. Podkład marki Lambre nie powoduje wysuszenia skóry, co jest bardzo ważne dla posiadaczek mieszanej cery. Nie zapycha porów oraz nie ma mowy o efekcie maski. Matowienie jest na rewelacyjnym poziomie. Moja cera ma to do siebie,że po 2-3 godzinach wymaga poprawki.
 Odkąd stosuję ten podkład, jakiekolwiek poprawki są potrzebne po ok. 6-7 godzinach. Jest to wg mnie wynik godny najlepszych marek kosmetycznych. Jest trwały, nie tworzy maski, nie zapycha, dobrze maskuje i jest w atrakcyjnej cenie. Dla mnie jest to odkrycie roku 2016 w kategorii makijażu idealnego dla mieszanej/tłustej cery. Polecam całym serduchem !!! :)

Amaltea Winter - woda perfumowana dla kobiet

  Rodzina zapachów: kwiatowo-orientalne (Floral-oriental).
Nuty głowy: mroźne kwiaty, zieleń porzeczki, pomarańcza bergamota z Kalabrii
Nuty serca: białe śnieżne piwonie, gardenia, absolut róży, ylang-ylang, korzenie irysu, drzewo sandałowe, biały zamsz
Baza: melasa, paczula indonezyjska, żywica gwajakowa, piżmo, ambra

 W oddechu nut serca czuła kobiecość absolutu róży i kwiatu kwiatów ylang-ylang została zamknięta w orzeźwiających objęciach śnieżnych piwonii, nieco przyprószona odcieniami irysów. Aksamitne akordy białego zamszu łączą brzmienie kwiatowego lejtmotywu z wyszukaniem paczuli i wschodnią pulsacją żywicy gwajakowej. W środku zapachu, w jego zmysłowej głębi są schowane, słodko drzemią odcienie piżma i ambry. Właśnie one łączą się ze skórą. Na ich ciepłym i wzruszającym oddechu otwiera się kwiat zapachu, zachowując w swoim brzmieniu wizerunek kobiety o cudnych bursztynowych włosach.
Pojemność: 75ml
Zapach do kupienia tutaj: https://crm.lambre.eu/shop/product/18/655,amaltea-winter.html

MOJA OPINIA:

W minimalistycznym, białym kartoniku kryje się cudo pod każdym względem idealne. Nieregularnych kształtów flakonik przykuwa wzrok i już patrząc na niego możemy domyślać się,że połączenie ukryte wewnątrz będzie niesamowite. Do naszej dyspozycji jest aż 75ml pięknego zapachu. Na skórze utrzymuje się 6-7 godzin, na ubraniach znacznie dłużej. Jest trwały, mocny w pierwszej chwili, w każdą sekundą łągodnieje. Perfumy należą do tych kwiatowo-orientalnych. Zawsze lubię poznawać nuty, których jestem ciekawa. Tak też było i w przypadku Amaltea Winter. Z pierwszą chwilą kontaktu pojawia się nuta kwiatowa-irys i gardenia są najbardziej wyczuwalne moim zdaniem. Po chwili dołącza do niej nuta żywiczna i piżmo.
 Poszczególne nuty pięknie rozwijają się na skórze. Całość tworzy tajemniczą, subtelną aurę kobiecości i powabu. Są idealne zarówno na co dzień,jak i na wyjście. Jestem niesamowicie oczarowana Amaltea Winter. Polecam !!!

Serdecznie dziękuję marce Lambre za możliwość poznania obu produktów z oferty.
Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej Lambre: https://crm.lambre.eu/shop.html
Fanpage: https://www.facebook.com/LAMBRE.eu/


czwartek, 10 marca 2016

Testuję z Drogerie Marysieńka: Gliss Kur Szampon do włosów Ultimate Color & Ekspresowa maseczka regeneracyjna

Witajcie Kochani!

Dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią o zestawie do włosów, które w ostatnim czasie polubiły moje farbowane włosy. Są to szampon i ekspresowa maseczka z linii Ultimate Color marki Gliss Kur. Duet ten testowałam dzięki uprzejmości Drogerii Marysieńka.

Gliss Kur Hair Repair Szampon do włosów Ultimate Color 

Pielęgnacja koloru, ochrona i piękny blask.
SZAMPON ULTIMATE COLOR został opracowany, aby na długo zapewnić piękno koloru włosom farbowanym. Zapewnia ochronę koloru aż do 10 tygodni oraz olśniewający blask. Skuteczna formuła ULTIMATE COLOR z regenerującym serum oraz filtrem UV regeneruje włosy oraz zamyka kolor w ich wnętrzu. Zapewnia optymalną ochronę przed blaknięciem i wypłukiwaniem się koloru – aż do 10 tygodni*.

 Działanie:
    Regeneracja i zamknięcie koloru we wnętrzu włosa.
    Długotrwała ochrona koloru.
    Piękny blask.
*przy równoczesnym stosowaniu odżywki ULTIMATE COLOR

 
Składniki:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Disodium Cocoamphodiacetate, Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Benzophenone-4, Quartz, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Citric Acid, Polyquaternium-10, Sodium Benzoate, Laureth-2, Parfum, Propylene Glycol, Hydrogenated Castor Oil, PEG-55 Propylene Glycol Oleate, Mica, Linalool, Limonene, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, CI 77891.
 Szampon do kupienia tutaj: http://www.drogeriemarysienka.pl/gliss-kur-sz-oc-7239

Gliss Kur Ultimate Color Ekspresowa maseczka regeneracyjna

Ekspresowa maseczka regeneracyjna Gliss Kur Ultimate Color intensywnie regeneruje włosy farbowane i z pasemkami i zapewnia długotrwałą ochronę koloru. Skuteczność już po 1 minucie od nałożenia. Skuteczna formuła Ultimate Color z regenerującym serum oraz filtrem UV regeneruje włosy oraz zamyka kolor w ich wnętrzu. Zapewnia optymalną ochronę przed blaknięciem i wypłukiwaniem się koloru - aż do 10 tygodni*. Dokładnie spłukać!
*przy regularnym stosowaniu

 Składniki
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycol Distearate, Behentrimonium Chloride, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Dimethicone, Benzophenone-4, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Dicaprylyl Carbonate, Glycerin, Phenoxyethanol, Isopropyl Alcohol, Methylparaben, Parfum, Polyquaternium-67, Citric Acid, Linalool, Limonene, Benzyl Salicylate, Sodium Hydroxide, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol.
Maska do kupienia tutaj: http://www.drogeriemarysienka.pl/gliss-kur-eks-m-2982

MOJA OPINIA:

Szampon mieści się w buteleczce pojemności 250 ml. Zamknięcie typu klik gwarantuje nam bezpieczną przed wylaniem zawartość. Ma gęstą konsystencję, która przy kontakcie ze skórą świetnie się pieni. Dodatkowo każdej aplikacji towarzyszy przyjemny zapach, który pozostaje na włosach jeszcze jakiś czas po kąpieli. Po umyciu włosy rozczesują się bez żadnego problemu, co w moim przypadku często kończyło się burzą poplątanych kosmyków u samej nasady. Odkąd zaczęłam stosować szampon marki Gliss Kur moje włosy są w dobrej kondycji, mięciutkie, nawilżone i błyszczące. I co najważniejsze, chronione przed wypłukaniem koloru.
Uzupełnieniem jest ekspresowa maseczka regeneracyjna, którą nakładamy na włosy 2-3 razy w tygodniu. Dostajemy ją  w tubce pojemności 200 ml. Konsystencja jest gęsta, świetnie się rozprowadza, a więc zyskujemy na wydajności. Dodatkowo ma pasujący do szamponu zapach, który pojawia się przy aplikacji i pozostaje na włosach jeszcze długi czas.  Włosy po każdym zastosowaniu są miękkie, wygładzone, błyszczące no i niesamowicie pachnące :) Kolor włosów jest trwalszy, więc zyskujemy na czasie do kolejnego farbowania. Ważną cechą  kosmetyku jest to, iż nie obciąża włosów, a wręcz przeciwnie. Wystarczy minuta pobytu na włosach, by zrobić z nimi wiele dobrego;) Polecam oba produkty z całego serca posiadaczkom włosów farbowanych, rozjaśnianych czy też z pasemkami :)

Dziękuję serdecznie Drogeriom Marysieńka za możliwość poznania obu kosmetyków. Zapraszam do odwiedzenia fanpage Drogerii: https://www.facebook.com/DrogerieMarysienka
Oraz do drogerii internetowej: http://www.drogeriemarysienka.pl/

Testuję dla Drogerie Natura: Sensique- kolejny przegląd cudowności kosmetycznych

Witajcie Kochani! W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o trzech różnych produktach, jaki serwuje nam marka Sen...