Testuję z marką Lambre: Podkład matujący & woda perfumowana AMALTEA WINTER

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o dwóch produktach, z których jestem bardzo,ale to bardzo zadowolona. Są to podkład matujący i woda perfumowana od marki Lambre. Zanim przejdę do mojej opinii, pozwólcie,że przytoczę informacje od marki o każdym z nich.

Podkład matujący MATTING MAKE UP

Matting make up sprawia, że cera jest idealnie matowa i wygładzona, pozbawiona drobnych niedoskonałości. Jego najnowocześniejsza formuła nadaje lekkości, pozwala na perfekcyjne rozprowadzenie i idealne dopasowanie do każdego typu karnacji. Sprawdzony, skuteczny sposób na nawilżoną, aksamitną skórę twarzy, bez nieestetycznego połysku. Podkład zapewnia długotrwały matowy efekt, zapobiegając błyszczeniu się skóry.
 Podkład do kupienia tutaj: https://crm.lambre.eu/shop/product/58/3890,mating-make-up.html

MOJA OPINIA:

Już sam kartonik utrzymany w złocie przykuwa uwagę. W nim kryje się szklana buteleczka pojemności 30 ml. Aplikator typu Airless daje nam pewność,że kosmetyk zużyjemy do końca. Jak wiecie dla mojej mieszanej cery szukam kosmetyków, które będą dobrze matowić oraz w miarę dobrze ukrywać niedoskonałości. I dlatego też w przypadku tego produktu poprzeczkę podniosłam naprawdę wysoko. Podkład ma dość gęstą formułę, co osobiście bardzo mi pasuje. Nie spływa podczas aplikacji, a także pozytywnie wpływa na wydajność. Wystarczy jedno naciśnięcie pompki, by rozprowadzić kosmetyk na całej twarzy.
 Wybrałam odcień oznaczony nr 1, jest to wersja najjaśniejsza z dostępnych. Dla bladziochów takich jak ja idealna. Nakładaniu towarzyszy delikatny, przyjemny zapach, który po chwili się ulatnia z powierzchni skóry. Świetnie radzi sobie z kryciem niedoskonałości, choć nie narzekam na jakieś większe "niespodzianki". Przebarwienia czy mniejsze niedoskonałości są idealnie zakryte mimo iż krycie schodzi u mnie na dalszy plan. Najważniejsza był u mnie poziom matowienia. Podkład marki Lambre nie powoduje wysuszenia skóry, co jest bardzo ważne dla posiadaczek mieszanej cery. Nie zapycha porów oraz nie ma mowy o efekcie maski. Matowienie jest na rewelacyjnym poziomie. Moja cera ma to do siebie,że po 2-3 godzinach wymaga poprawki.
 Odkąd stosuję ten podkład, jakiekolwiek poprawki są potrzebne po ok. 6-7 godzinach. Jest to wg mnie wynik godny najlepszych marek kosmetycznych. Jest trwały, nie tworzy maski, nie zapycha, dobrze maskuje i jest w atrakcyjnej cenie. Dla mnie jest to odkrycie roku 2016 w kategorii makijażu idealnego dla mieszanej/tłustej cery. Polecam całym serduchem !!! :)

Amaltea Winter - woda perfumowana dla kobiet

  Rodzina zapachów: kwiatowo-orientalne (Floral-oriental).
Nuty głowy: mroźne kwiaty, zieleń porzeczki, pomarańcza bergamota z Kalabrii
Nuty serca: białe śnieżne piwonie, gardenia, absolut róży, ylang-ylang, korzenie irysu, drzewo sandałowe, biały zamsz
Baza: melasa, paczula indonezyjska, żywica gwajakowa, piżmo, ambra

 W oddechu nut serca czuła kobiecość absolutu róży i kwiatu kwiatów ylang-ylang została zamknięta w orzeźwiających objęciach śnieżnych piwonii, nieco przyprószona odcieniami irysów. Aksamitne akordy białego zamszu łączą brzmienie kwiatowego lejtmotywu z wyszukaniem paczuli i wschodnią pulsacją żywicy gwajakowej. W środku zapachu, w jego zmysłowej głębi są schowane, słodko drzemią odcienie piżma i ambry. Właśnie one łączą się ze skórą. Na ich ciepłym i wzruszającym oddechu otwiera się kwiat zapachu, zachowując w swoim brzmieniu wizerunek kobiety o cudnych bursztynowych włosach.
Pojemność: 75ml
Zapach do kupienia tutaj: https://crm.lambre.eu/shop/product/18/655,amaltea-winter.html

MOJA OPINIA:

W minimalistycznym, białym kartoniku kryje się cudo pod każdym względem idealne. Nieregularnych kształtów flakonik przykuwa wzrok i już patrząc na niego możemy domyślać się,że połączenie ukryte wewnątrz będzie niesamowite. Do naszej dyspozycji jest aż 75ml pięknego zapachu. Na skórze utrzymuje się 6-7 godzin, na ubraniach znacznie dłużej. Jest trwały, mocny w pierwszej chwili, w każdą sekundą łągodnieje. Perfumy należą do tych kwiatowo-orientalnych. Zawsze lubię poznawać nuty, których jestem ciekawa. Tak też było i w przypadku Amaltea Winter. Z pierwszą chwilą kontaktu pojawia się nuta kwiatowa-irys i gardenia są najbardziej wyczuwalne moim zdaniem. Po chwili dołącza do niej nuta żywiczna i piżmo.
 Poszczególne nuty pięknie rozwijają się na skórze. Całość tworzy tajemniczą, subtelną aurę kobiecości i powabu. Są idealne zarówno na co dzień,jak i na wyjście. Jestem niesamowicie oczarowana Amaltea Winter. Polecam !!!

Serdecznie dziękuję marce Lambre za możliwość poznania obu produktów z oferty.
Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej Lambre: https://crm.lambre.eu/shop.html
Fanpage: https://www.facebook.com/LAMBRE.eu/


Komentarze

  1. mialam ten podklad i bylam niesamowicie zadowolona ! na mojej twarzy dawal swietny efekt :)

    http://pomidorova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za każdą aktywność na moim blogu.
Jestem wdzięczna za każde miłe słowo pozostawione dla mnie:)

Popularne posty z tego bloga

Testuję z Drogerią Internetową MISTIC: ECOCERA Puder Ryżowy & Puder Bambusowy- porównanie

Testuję z Lane Perfumy Ambra: Czy dobry odpowiednik może być lepszy niż oryginał? OOO tak!

Testuję z Nacomi: Naturalne Kosmetyki,czyli największy nasz skarb:)