Testuję z Mokosh Cosmetics: Moje odkrycie, czyli za co pokochałam Hydrolat Malinowy?

Witajcie Kochani!

Dzisiaj chcę Wam przybliżyć kosmetyk, który bardzo polubiłam za jego działanie w pielęgnacji cery. Otrzymałam go w ramach współpracy z marką Mokosh Cosmetics.
Zanim przejdę do opisu Hydrolatu Malinowego, bo o nim mowa, kilka informacji o samej marce:
Mokosh Cosmetics jest producentem wyjątkowych kosmetyków naturalnych - genialnych w swej prostocie i ujmujących jakością surowców. To marka, która z sukcesem weszła na polski i europejski rynek i z dnia na dzień zyskuje coraz szersze grono stałych Klientów.
Nazwa firmy pochodzi od imienia starosłowiańskiej bogini Mokosz, bogini ziemi, wilgoci, urodzaju i płodności, która w pradawnych wierzeniach opiekowała się plonami i kobietami. Jest naszą muzą i inspiracją, korzystamy z jej wytworów: orzechów, kwiatów, listków, minerałów, tworząc z nich naturalne kosmetyki.
 Wg mnie idea firmy jest rewelacyjna! Miałam przyjemność wypróbować na swojej skórze produkt w 100 % naturaly, który bardzo zaskoczył mnie swoim działaniem.
Informacje od producenta:

Hydrolat malinowy

Hydrolat malinowy na bazie wody aloesowej łagodzi podrażnienia, odżywia, regeneruje i chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Aloes działa kojąco na skórę, bakteriobójczo, zmniejsza stany zapalne. Owoce malin są bogatym źródłem składników mających dobroczynny wpływ na skórę, między innymi kwasów owocowych, witamin z grup B, A, C i E oraz soli mineralnych (potas, wapń, cynk, miedź, żelazo, mangan, magnez, fosfor, sód).
Działanie:
  •  Nawilżające i regenerujące
  •     Antyoksydacyjne
  •     Ściągające
  •     Łagodzące i przeciwzapalne
 Zastosowanie:

    Pielęgnacja twarzy: Używaj jako toniku w codziennej pielęgnacji skóry twarzy lub odświeżająco w okresie letnim.
    Maska na twarz: Połącz hydrolat malinowy z glinką (białą, zieloną) i dodaj kilka kropli kosmetycznego oleju bazowego.

Hydrolat do kupienia tutaj: KLIK KLIK

MOJA OPINIA:

Pierwszy raz spotkałam się z kosmetykiem o takiej nazwie. Hydrolat to woda roślinna, która idealnie zastępuje wszelkie kosmetyki do oczyszczania i tonizowania skóry. Ale od początku:)
Płyn znajduje się w szklanej buteleczce pojemności 100ml z aplikatorem w formie rozpylacza. Jest to idealne rozwiązanie, ponieważ forma mgiełki jest najbardziej wygodna i higieniczna. Butelka jest wykonana z ciemnego szkła, które chroni zawartość przed światłem i utratą cennych właściwości.
 Hydrolat jest bezzapachowy, więc dla niektórych z Was będzie to dodatkową zaletą.  Bardzo lubię naturalne kosmetyki, coraz bardziej się od nich uzależniam:) Hydrolat od Mokosh Cosmetics jest produktem w 100% naturalnym , stworzonym z najwyższej jakości surowców. Produkt stosuję w dwojaki sposób. Po pierwsze: jako tonik- rozpylam płyn na wacik i oczyszczam nim cerę. Można także rozpylać bezpośrednio na twarz. Skóra jest świeża, gładka, zregenerowana i nawilżona.
 Po drugie: jako składnik maseczki z glinkami. Do glinki dodaję ok.1 łyżeczkę hydrolatu i olejku (np. arganowego czy innego, który mam pod ręką). Kiedy maseczka zastyga i pracuje można dodatkowo zwilżać rozpylając malinowe cudeńko na skórę.Po zmyciu twarz jest dogłębnie oczyszczona, gładka i ładnie napięta. Kosmetyk jest rewelacyjny i bardzo, ale to bardzo wydajny. Każdorazowo zużywam ilość odpowiadającą kilku psiknięciom i nadal nie widzę ubytku w buteleczce.
 Polecam całym sercem! Gdy nie masz przy sobie toniku lub chcesz zrobić sobie maseczkę w domowym zaciszu, hydrolat stanie się Twoim ulubieńcem i ciągłym towarzyszem w pielęgnacji:)

Dziękuję serdecznie marce Mokosh Cosmetics za zaufanie i możliwość poznania tego naturalnego cuda:)
Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej marki: http://www.mokosh.pl/
Fanpage: https://www.facebook.com/mokoshcosmetics

6 komentarze:

  1. Brzmi bardzo ciekawie, znam markę ale coś innego i również jestem zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hydrolaty są świetne, malinowego nie stosowałam nigdy, tylko różany.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie się prezentuje. Ja nigdy hydrolatów nie używałam ale dużo o nich słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi bardzo ciekawie;) powinnam i ja w koncu wyprobowac jakis hydrolat.. Dawno o nich słyszałam a jakoś mi nie po drodze..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zwykle sięgam po różany z Biochemii, ale tan też ciekawy. Generalnie naturalne produkty to jest to.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdą aktywność na moim blogu.
Jestem wdzięczna za każde miłe słowo pozostawione dla mnie:)