Testuję z Fitomed: Mój krem nr 9

Witam Kochani!

Dzisiaj zapraszam Was na recenzję kremu,który zarówno zregenerował moją cerę,jak i dodał jej opalenizny:)
O zapowiedzi możecie przeczytać tutaj: http://kasiowetestowanie.blogspot.com/2014/05/zapowiedz-trzech-recenzji-oraz.html
Mam na myśli "Mój krem nr 9" od Fitomed,który dostałam do testu w ramach kontynuacji  współpracy. Sponsorem kremu jest sklep patronacki marki Fitomed- Fitoteka.



Przedstawiam Wam informacje ze strony producenta:

 Karotenowy odcień słoneczny odżywczo-nawilżający do cery mieszanej

Skład INCI: Aqua, aloe barbadensis leaf water, hamamelis virginiana flower water, seed butter, daucus carota (carrot tissue) Oil, 5% helianthus annuus, triticum vulgare (wheat) germ oil, theobroma cacao, calendula officinalis flower extract, hydroxyethyl acrylate, sodium hyaluronate, glycerin, sodium acryloyldimethyl taurate copolymer, D-panthenol, trilaureth-4-phosphate caprylic/capric triglyceride, peg-7 glyceryl cocoate, phenoxyetha-nol, ethylhexylglycerine.
Nie zawiera: barwników, parabenów, substancji zapachowych.

Działanie: przejściowa koloryzacja skóry, naturalna ochrona przed promieniami UV, odżywcze i nawilżające.
Sposób użycia: cienką warstwę nanieść na skórę, delikatnie wmasować.
Chwilę po zastosowaniu może barwić ubranie. Nieodpowiedni dla osób uczulonych na olej marchewkowy oraz osób o bardzo jasnej karnacji.
Przeznaczenie: cera mieszana.
Produkt wielozadaniowy. Składniki naturalne kremu charakteryzują się słabym działaniem neutralizującym promienie UV. Obecne antyoksydanty (m.in. beta karoten, witamina E, karotenoidy i flawonoidy) wychwytują wolne rodniki, powstałe pod wpływem ekspozycji na słońce. Obecność oleju marchwiowego o intensywnie pomarańczowym zabarwieniu w sposób naturalny lekko koloryzuje skórę nadając jej przejściowy słoneczny odcień. Krem przyspiesza zdrowe opalanie. Po sezonie letnim odżywia, wyrównuje opaleniznę i przedłuża jej złocisty odcień.

Krem do kupienia tutaj:
KLIK






MOJA OPINIA:

Pierwsze,co mnie bardzo zaciekawiło po otrzymaniu kremu,to jego kolor,typowo "marchewkowy". Byłam zaskoczona tego typu kolorem kremu,pierwszy raz spotkałam się z takim nietypowym kremem.Z racji tego,że kosmetyk ten jak wszystkie kremy marki Fitomed są naturalne, nie posiada jako takiego zapachu. Ja wyczuwałam delikatny nieco "marchwiowy" zapaszek,ale nie przeszkadzał mi ani trochę,wręcz podobał mi się. Krem zamknięty jest w bardzo poręcznym słoiczku,które zawiera dodatkowe plastikowe zamknięcie pod nakrętką. Mamy więc pewność,że krem nie wydostanie się ze słoiczka.  Krem jest moim zdaniem obowiązkowym kosmetykiem,który powinien znaleźć się w letniej kosmetyczce. Dlaczego? Po pierwsze-jest to bardzo lekki krem,który błyskawicznie się wchłania i nadaje skórze słoneczny odcień. Ten efekt dla mojej twarzy jest wspaniały,bo moja karnacja mieści się w stylu "bladziochów";)
Krem ten jest także świetnym wspomagaczem w opalaniu,ponieważ przyspiesza łapanie promieni słonecznych i jest naturalną barierą przed promieniami UV.  Kiedy już nasze kochane lato minie,krem nadaje się idealnie do wyrównania kolorytu oraz przedłużenia trwałości opalenizny. Ja osobiście krem stosowałam do twarzy i szyi,ponieważ chciałam otrzymać odcień opalenizny zarówno na twarzy jak i równomiernie na szyi,aby nie było różnicy.
Producent obiecuje,że krem oprócz ochrony przed UV będzie także nawilżał i odżywiał skórę. I ma rację w 100% !!! Krem jest idealny dla mojej mieszanej cery. Nie pozostawia żadnych śladów ani tłustej warstwy. W moment wchłania się i mimo zastrzeżeń,że może barwić ubranie chwilę po nałożeniu,to ja tej wady nie zauważyłam ani razu. Krem spełnia zupełnie rolę bazy pod makijaż,po nałożeniu go nie musimy już męczyć skóry bazami ani innymi wspomagaczami podkładu czy fluidu.
Dlatego "Mój krem nr 9" jest nazywany kremem wielozadaniowym. I tak właśnie jest. Nie dość,że zastępuje bazę, nawilża i odżywia skórę,nadaje jej promienny i zdrowy odcień to jeszcze chroni przed promieniami UV i wolnymi rodnikami. Uniwersalność? DOKŁADNIE!!!

 Śmiało mogę powiedzieć,że marka Fitomed produkuje kremy idealne dla każdego,każdy wybierze sobie z asortymentu coś odpowiedniego. Dziękuję serdecznie firmie Fitomed za możliwość przetestowania tego kremu:) Okazał się zbawienny dla mojej twarzy o letniej porze:)

Zapraszam do sklepu Fitomed: http://www.fitomed.pl/strona-glowna/cms_s/?ids=1
Oraz na fan-page : https://www.facebook.com/fitomed
A Wy Kochani znacie ten krem lub inne tej marki???

4 komentarze:

  1. Ja za pierwszym razem bałabym się tego kolorku :) Nie wiem, jak Ty to robisz, ale pomimo długości Twoje recenzje przyjemnie się czyta, może dlatego jestem stałą czytelniczką :)
    Czekam na następny post po prostu i tyle :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej marki ale kolorek kremu bardzo mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci że wygląda ciekawie.Nigdy wcześniej nawet nie słyszałam o marchewkowym kremie.:)Szkoda że jest nieodpowiedni dla osób o bardzo jasnej cerze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdą aktywność na moim blogu.
Jestem wdzięczna za każde miłe słowo pozostawione dla mnie:)