Testuję ze Skarby Afryki-Czarne mydło z aloesem i sproszkowanymi muszlami



Witajcie Kochani!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją rewelacyjnego mydła,którego forma i zapach zawładnęły moją duszą!
Otrzymałam do przetestowania czarne mydło z aloesem i sproszkowanymi muszlami od Skarby Afryki.

 Mydełko prezentuje się tak:





Przedstawię informacje od producenta:

Cudowne czarne mydło (zwane w Maroku Savon Noir) z aloesem oraz sproszkowanymi muszlami morskimi. Mydełko to eliminuje toksyny zawarte w skórze, dogłębnie ją oczyszczając. To czarne mydło pochodzące z Maroka, znajduje zastosowanie w wielu salonach SPA na całym świecie. Savon Noir ma konsystencję pasty. Mydełko świetnie nadaje się do każdego rodzaju skóry - tłustej nie przetłuszcza, a suchej nie wysusza. Poza tym świetnie nadaje się do mycia twarzy oraz do użycia w formie maseczki. Mydełko jest bardzo wydajne, ponieważ na jedną kąpiel wystarcza łyżeczka tej cudownej pasty. Działa ono jak peeling enzymatyczny.
Sposób użycia:
Na rozgrzaną ciepłą wodą skórę nanieść cienką warstwę mydełka. Odczekać około 5-10 minut, a następnie wmasować mydełko (najlepiej przy użyciu rękawicy do peelingu). Na koniec spłukać ciepłą wodą.

Zastosowanie:
- polecany dla cery młodzieńczej, z trądzikiem, wrażliwej; 
- świetnie nawilża suchą skórę;
- mydełko relaksuje oraz daje odprężenie.

W związku z tym, że mydełko nie posiada żadnych środków konserwujących, należy uważać, żeby do środka nie dostała się woda.

MOJA OPINIA: 

Na pierwszy rzut oka mydełko wygląda dość niepozornie. Ale to,co skrywa się w środku,jest istnym cudeńkiem!
Kiedy tylko otworzyłam wieczko poczułam piękny, charakterystyczny zapach. Przypomina mi on zapach lasu, świerku lub szamponu z pokrzywy…Sama nie wiem,ale jest wspaniały!
CO tam zapach, jaka konsystencja! Takiej formy mydełka jeszcze nigdy nie miałam okazji używać. Konsystencja przypomina żel lub pastę. Tak,pasta lepiej tutaj pasuje. Już jedna łyżeczka tego cudeńka wystarczy do kąpieli,więc jest bardzo wydajne. Zużyłam dopiero połowę opakowania,a minęło już troszkę czasu. Wydajność jest w tym przypadku ogromnym plusem! 
Już otwierając wieczko możemy zauważyć,że w mydełku są pokruszone drobinki- są to pokruszone perły morskie. Działają jak peeling enzymatyczny. Jest to kolejnym plusem. Mydełko idealnie dopasowuje się do każdego  typu cery. Moja jest mieszana z przewagą tłustej,więc potrzebuję kosmetyków,które ją oczyszczą i odświeżą. Ten kosmetyk idealnie się do nadaje do mojej cery. Mydełko stosuję także jako maseczkę. Tą metodą usuwa nadmiar sebum, oczyszcza i wygładza skórę.
 Jak dla mnie jest to idealny i profesjonalny kosmetyk do mycia ciała i twarzy. Mydełko świetnie nawilża skórę,która jest wysuszona. Wg wskazówki producenta należy uważać,aby do opakowania nie dostała się woda.
Mogę w zupełności polecić to mydełko każdej osobie. Jest idealne dla każdego typu cery i jest niezwykle wydajne,więc myślę,że kogoś z Was zachęcę do zakupu tej „zielonej perełki” :)

Mydełko można zakupić – o tutaj: KLIK
Profil Skarby Afryki na FB:KLIK
Sklep Skarby Afryki: http://www.skarbyafryki.pl/


14 komentarze:

  1. Pierwszy raz widzę coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że Tobie się sprawdziło :D
    Czytałam na jednym z blogów, że również w ramach tego testowania blogerka otrzymała mydło, ale czarne i jej się przydało... do wybielenia zlewu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe... jeszcze nie spotkałam się z czymś takim

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy produkt, fajna recenzja :)

    Może zajrzysz ? KLIK :) Na naszym blogu znajdziesz konkurs fotograficzny ! Zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. O proszę jakie nowinki człowiek może na blogu znaleźć... Nigdy takiego mydła nie widziałam ^^"

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie wygląda mało zachęcająco i niezbyt przekonywająco ;) fajny kosmetyk zwłaszcza, że działa jak peeling a ja uwielbiam peelingi :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze słyszę o czymś takim, ale po przeczytania Twojego postu mam ochotę spróbować tego niepozornego cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz na oczy widzę takie mydło ale po tym co napisałaś chyba je wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy z czymś takim się nie spotkałam, ale warto spróbować ;-)
    Pozdrawiam
    http://rita-fashion1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Również pierwszy raz widzę takie mydło, ale Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła do wypróbowania, tym bardziej, że jest przeznaczony o do cery młodzieńczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda jak mech :D Kurcze zaciekawiłaś mnie, nigdy nie miałam styczności z podobnym kosmetykiem !

    Obserwuję <3
    http://ourloveourpassion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwszy raz spotykam sie z takim mydlem:) ciekawy produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też lubię takie zapachy,chyba się skuszę :) Kolorek też świetny :)
    http://razemzmieniamyswiat.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdą aktywność na moim blogu.
Jestem wdzięczna za każde miłe słowo pozostawione dla mnie:)