Testuję z Drogerie Natura: Nowości marek KOBO Professional oraz My Secret pod lupą ;)

Witajcie Kochani!

Dzisiaj mimo kiepskiej pogody chcę zachęcić Was do przeczytania mojej opinii o nowościach, jakie otrzymałam od Drogerii Natura, za co bardzo dziękuję.
 Na początek informacje producenta o każdym z produktów, a następnie moja opinia:

KOBO PROFESSIONAL NEON MONO EYE SHADOW ZAPAS

 Prasowany cień do powiek
Wysokiej jakości pigmenty w połączeniu z zaawansowaną technologicznie formułą pozwoliły stworzyć cienie o wysokiej trwałości przeznaczone do profesjonalnego makijażu.  Formuła oil free zapewnia łatwą i dokładną aplikację, cień znakomicie przylega do powieki nie obciążając jej.
Cienie w formie zapasów do samodzielnego komponowania palety ulubionych kolorów.

Składniki/Ingredients: Titanium Dioxide, Talc, Magnesium Stearate, Mica, Kaolin, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Polyethylene, Cyclopentasiloxane, Polymethylsilsesquioxane, Zinc Oxide, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Cyclotetrasiloxane [+/- CI 42090, CI 45410, CI 19140, CI 47005]

MOJA OPINIA:

Cienie mieszczą się w wygodnych metalowych wkładach, z których możemy skomponować własną wersję kolorystyczną. Każdy kolor jest bardzo intensywny i świetnie napigmentowany. Nie prześwituje, więc nie trzeba nakładać go zbyt wiele. Sama aplikacja jest czystą przyjemnością.
Na powiece zarówno z użyciem bazy, jak i bez niej utrzymują się bardzo długo. Można wyczarować nimi całe wachlarze przeróżnych makijaży oka. Ja zaczynam przyzwyczajać się do tych neonków, ale świetnie łączą się ze sobą, więc nawet delikatniejsze wersje wchodzą w grę ;) Polecam wszystkim miłośniczkom odważniejszych kolorków na powiekach:)

MY SECRET BEAUTY ELIXIR SMOOTHING MAKE-UP

 Delikatnie kryjąca formuła zawiera elastomery wygładzające powierzchnię skóry, wyrównujące koloryt i pochłaniające nadmiar sebum oraz kompleks witamin A, C, E, które korzystnie wpływają na nawilżenie skóry, poprawiają wygląd skóry  i mają działanie kojące i przeciwzapalne.
Dostępne odcienie: 1 IVORY, 2 BEIGE, 3 NUDE.
Składniki:
AQUA, CYCLOPENTASILOXANE, TITANIUM DIOXIDE, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, GLYCERIN, POLYGLYCERYL-4 ISOSTEARATE, CERA ALBA, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, ZINC OXIDE, HEXYL LAURATE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, LAURYL PEG/PPG-18/18 METHICONE, DIMETHICONE /VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, PROPYLENE GLYCOL, MAGNESIUM SULFATE, DIMETHICONOL, PANTHENOL, TOCOPHERYL ACETATE, SODIUM HYALURONATE, ASCORBYL PALMITATE, ALLANTOIN, RETINYL PALMITATE, ZINC STEARATE, MAGNESIUM STEARATE, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, ALUMINA, PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, +/- [CI 77491, CI 77492, CI 77499]

MOJA OPINIA:

Podkłady mieszczą się w zakręcanych tubkach pojemności 30ml każdy. Ma  lekką konsystencję, która pozostawia na skórze delikatny zapach podczas aplikacji. Nie waży się i nie tworzy efektu maski. Jak na tak tani podkład, jest naprawdę dobry. Kryje większość niedoskonałości, czym dorównuje wielu tego typu kosmetykom z wyższej półki cenowej.
 Skóra po jego nałożeniu jest zmatowiona przez 6-7 godzin, co jest wg mnie bardzo dobrym wynikiem w przypadku tłustej czy mieszanej cery. Do wyboru mamy trzy odcienie, z czego dla takiego bladziocha jak ja, najbardziej odpowiedni jest oczywiście najjaśniejszy. Przypudrowując go dodajemy mu dodatkowej trwałości. Na skórze wygląda naturalnie, więc polecam z ochotą :)

MY SECRET ANTIBACTERIAL COVER STICK

 Korektor dla cery z problemami.
Wyrównuje koloryt, tuszuje niedoskonałości. Zapobiega powstawaniu i rozwojowi nowych zmian trądzikowych. Zawiera triclosan, witaminy E i A oraz olejek z drzewa herbacianego.

CAMOUFLAGE COVER STICK

Kremowy sztyft korygujący dla każdego rodzaju cery. Matowi i tuszuje przebarwienia oraz drobne niedoskonałości skóry.  Zawiera witaminy E i A.

ANTI-REDNESS COVER STICK

Kremowy sztyft korygujący dla cery naczynkowej. Maskuje czerwone plamki i popękane naczynka.
Zawiera witaminy E i A.

MOJA OPINIA:

Celowo sztyfty chcę podsumować jako całość. Zamknięte są w wysuwanym opakowaniu, każdy pojemności 2g. Mają dobrą konsystencję, która nie podkreśla suchych skórek. Wersja antybakteryjna służy mi jako kamuflaż moich niedoskonałości i radzi sobie z nimi bardzo dobrze. Dostępny jest w dwóch odcieniach, więc zarówno bladzioszki jak i posiadaczki słonecznej opalenizny znajdą idealny dla siebie. Wersję Camouflage testowałam jako kosmetyk, który miał za zadanie zmniejszyć widoczność cieni pod oczami.
 Radzi sobie całkiem dobrze, choć można przesadzić i będzie się widoczny w załamaniach skóry pod oczami. Mimo wszystko jest dobry i bardzo, ale to bardzo wydajny. Sztyft dla cery naczynkowej stosowałam, by ukryć pajączki, które pojawiły się pod prawym okiem oraz w okolicach płatków nosa. Świetnie radzi sobie z ukrywaniem tego, co chcemy ukryć ;) jego zielonkawy kolor ładnie wtapia się w skórę i nie jest widoczny po aplikacji. Wszystkie sztyfty są godne uwagi. Ich trzy wersje znajdą z pewnością swoje wielbicielki. Ja z ogromną przyjemnością polecam :)

MY SECRET NEW EYELASHES balsam i serum regenerujące do rzęs

 LASH BALM
Innowacyjny balsam do rzęs łączący w sobie 3 właściwości: serum odbudowującego, aktywatora wzrostu włosa i bazy pod tusz.  Formuła odpowiednia dla oczu wrażliwych.
Aplikacja: pod tusz do rzęs lub jako baza na noc. Pojemność 7 ml

REGENERATING SERUM
Regenerujące serum do rzęs. Formuła oparta na rewolucyjnym systemie Widelash™ wzmacnia i odbudowuje zniszczone rzęsy,zapobiega ich wypadaniu oraz stymuluje wzrost nowych.
Serum aplikuje się wzdłuż dolnej i górnej linii rzęs. Pojemność 4 ml.

MOJA OPINIA:

Spodobała mi się już sama forma zestawienia dwu kosmetyków. Uwielbiam produkty połączone ze sobą i działające w podobny sposób. Balsam do rzęs stosuję jako bazę pod tusz. Lubię, kiedy dodaje moim rzęsom miękkości i lekko je wydłuża. Ma lekką konsystencję o białej barwie, która idealnie pokrywa nawet najmniejszą rzęsę.
 Tusz na niej wygląda efektowniej i jest trwalszy, nawet w mniej komfortowych warunkach pogodowych. Serum przekazałam do testu mojej mamie z racji tego, że moje rzęsy już mają pod dostatkiem odżywki na ich porost. Mama jest bardzo zadowolona z jej działania. Zauważyła, że jej rzęsy są mocniejsze i w lepszej kondycji. Mniej wypadają i podczas tuszowania lepiej poddają się szczoteczce ;)

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z nowości, jakie miałam przyjemność poznać dzięki Drogerii Natura. Wszystkie przedstawione przeze mnie kosmetyki dostępne są wyłącznie w tej drogerii i zachęcam do zakupu:)

Zapraszam do odwiedzenia sklepów stacjonarnych oraz :
Strony internetowej drogerii: http://www.drogerienatura.pl/
Fanpage drogerii: https://www.facebook.com/drogerienaturapl

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za każdą aktywność na moim blogu.
Jestem wdzięczna za każde miłe słowo pozostawione dla mnie:)

Popularne posty z tego bloga

Testuję z Lane Perfumy Ambra: Czy dobry odpowiednik może być lepszy niż oryginał? OOO tak!

Testuję z Drogerią Internetową MISTIC: ECOCERA Puder Ryżowy & Puder Bambusowy- porównanie

Testuję z Nacomi: Naturalne Kosmetyki,czyli największy nasz skarb:)