Testuję z Drogerie Natura: Recenzja kosmetyczna część 1

Witajcie Kochani!

Zapraszam Was na pierwszą recenzję kosmetyków,które otrzymałam do testu od Drogerii Natura.
Tak prezentuje się całość przesyłki do testowania,a dziś przedstawię Wam:

KOBO Matt Powder puder
KOBO ILLUMINATE COVER STICK korektor rozświetlający pod oczy
KOBO EYESHADOW BASE baza pod cienie
Dwa lakiery do paznokcie My Secret- kolory 184 SEA Wave oraz 186 FEATHER COLOR

Zacznę od pudru:

KOBO Professional MATT POWDER


Delikatny puder idealny do wykończenia i korekty makijażu w ciągu dnia. Nadaje skórze aksamitny, naturalny wygląd na wiele godzin. Lekka formuła idealnie łączy się ze skórą, umożliwiając jej swobodne oddychanie.

Składniki(INCI): Talc, Mica, Kaolin, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Isocetyl Stearoyl Stearate, Lanolin, Isopropyl Isostearate, Cetylacetate (and) Acetylated Lanolin Alcohol, Dimethicone, Ethylparaben (and) Methylparaben (and) Propylparaben, PEG-8 (and) Tocopherol (and) Ascorbyl Palmitate (and) Citric Acid (and) Ascorbic Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Hexyl Cinnamal, α-Isomethyl Ionone, [+/- CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 15850]

MOJA OPINIA:


Marka KOBO dostępna jest tylko w drogerii Natura,dlatego ucieszyłam się,mogąc testować kosmetyki dostępne tylko w niej. Zawsze sięgałam po pudry prasowane,tym bardziej byłam szczęśliwa,że poznam kolejny tego typu kosmetyk. Puder znajduje się w eleganckim,solidnym i stylowym opakowaniu,w którym znajduje się także lustereczko.
 W ofercie dostępnych mamy 5 odcieni,więc każda z nas znajdzie idealny dla siebie.Odcień jaki ja wybrałam to 302 Natural Beige- i to był strzał w dziesiątkę. Jest bardzo naturalny,dopasowuje się do kolorytu cery. Zdecydowanie plusem jest to,że nie osypuje się podczas aplikacji. Nakładam do za pomocą pędzla i jestem zdania,że jest to najlepsza i najtrwalsza aplikacja. Stosowałam go razem z podkładem,jak i bez niego i podczas upału puder KOBO zdaje egzamin na 5!
 Stosując z podkładem, puder przedłuża jego trwałość,a aplikując jedynie puder nasza cera zyska wyrównany i matowy koloryt. Mimo iż moja cera nie należy do rewelacyjnych (typ mieszany z przewagą tłustego),kosmetyk idealnie radzi sobie także ze strefą T. Matuje na co najmniej 5 godzin,co jest plusem dla osób z mieszaną cerą. Wydajność także jest bardzo duża,nie potrzeba nakładać zbyt dużo kosmetyku,aby uzyskać porządany efekt.
 Kolejną pozytywną cechą jest to,że puder nie ciemnieje na skórze,a nadaje jej ładne wykończenie i rewelacyjnie matuje. O efekcie maski możemy zapomnieć,nawet jak puder nałozymy w większej ilości. Cienie pod oczami,które są moją zmorą, są ładnie zamaskowane i nie muszę ich niczym więcej traktować. Jednym słowem-POLECAM!!!

Drugim kosmetykiem także marki KOBO jest baza pod cienie:

EYESHADOW BASE Baza pod cienie


Wygładzająca i utrwalająca baza pod cienie MONO EYE SHADOW i FASHION EYE SHADOW. Poprawia intensywność koloru i ułatwia aplikację.

Składniki(INCI):C11-13 Isoparaffin, Talc(and)Triethoxycaprylylsilane, Ozokerite, VP/Hexadecene Copolymer, Mica, Polyethylene, Ethylparaben, Isopropyl Mirystate, Limnanthes Alba(Meadowfoam)Seed Oil, Isohexadecane, VP/Eicosene Copolymer, Carthamus Tinctorius(Safflower)Seed Oil(and)Prunus Amygdalus Dulcis(Sweet Almond), Oil(and)Tocopheryl Acetate(and)Ascorbyl Palmitate(and)Linoleic Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Geraniol, [+/- Synthetic Fluorphlogopite, CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499]

MOJA OPINIA:

Nigdy dotąd nie używałam bazy pod cienie,więc nie mam porównania względem innych marek. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z jej działania,ale od początku. Baza znajduje się w zakręcanym słoiczku z dodatkową folią,która zabezpiecza kosmetyk przed wysychaniem.
  Słoiczek jest wg mnie najkorzystniejszym opakowaniem dla tego typu kosmetyku. Konsystencja jest dla mnie idealna,jedwabista,aplikacja jest dziecinnie prosta. Po nałożeniu na powiekę,natychmiastowo stapia się ze skórą. Po kilku sekundach nie widać nawet,że coś znajduje się na powiece. Do gustu bardzo przypadł mi zapach-delikatny,różany,wprost idealny. Najważniejszym plusem jest działanie,jakie daje nam baza.
Powieka pokryta bazą utrzymuje cienie (nawet te z najniższej półki) na bardzo wysokim poziomie. Przez cały dzień cienie znajdują się na swoim miejscu,nie osypują się i nie rolują.
Tak wygląda cień aplikowany na bazę:
Jak na moją pierwszą bazę,jest to kosmetyk idealny, mój KWC (Kosmetyk Wszech Czasów dla niewtajemniczonych;).

I ostatni kosmetyk marki KOBO na dziś:) Korektor pod oczy:

ILLUMINATE COVER STICK


Rozświetlający korektor pod oczy. Korektor maskuje i rozjaśnia cienie pod oczami oraz usuwa objawy zmęczenia. Kremowa formuła łatwo się aplikuje i pielęgnuje skórę wokół oczu. Zawiera witaminę E, olej z ogórecznika i mineralny filtr UV.

MOJA OPINIA:

Lubię stosować korektory w różnej postaci,ale ten zachwycił mnie pomysłowością wykonania. Do czynienia mamy z opakowaniem z formie sztyftu,z wykręcanym kosmetykiem i ochronną zatyczką. Magiczne "pokrętło",którym wysuwa się kosmetyk,jest ukryte w opakowaniu. Pierwszy raz spotkałam się z takim przemyślanym i "innym" wysuwanym aplikatorem. Dla mnie na plus!
  Konsystencja jest idealna do krycia cieni pod oczami,które są moim problemem. Jest kremowa,a nakładając korektor na skórę,wtapia się z jej naturalnym kolorytem,maskując to,co trzeba. Cienie stają się rozświetlone i mniej widoczne,co bardzo mnie cieszy. Nie muszę wstydzić się,że ktoś spyta mnie o mnie.


 Korektor występuje w odcieniu 101 Nude,co jest dla każdej z nas dobre,ponieważ będzie odpowiedni dla każdego kolorytu. Skóra podczas używania kosmetyku nie jest wysuszona.
Wydajność także na plus,poprzez kremową konsystencję nie ma potrzeby nakładać go w dużej ilości.

A na koniec przedstawiam Wam dwa lakiery,które użyłam do jednego manicure:

My Secret Nail Polish

Nowoczesna, lekka formuła lakieru do paznokci zapewnia jego równomierne rozprowadzenie oraz zapobiega powstawaniu smug. Dostępne 21 kolorów.

My Secret Hot Colors w kolorze 184 Sea Wave oraz My Secret Feather Nail Art w kolorze 186 Feather Color.
Jest to mój pierwszy raz z lakierem piórkowym. Do tej pory moim paznokciom często towarzyszyły lakiery brokatowe,holograficzne i inne. Lakier piórkowy stosuję po raz pierwszy i już mi się podoba.  W lakierze  o numerze 186 mamy piórka w kolorze białym,miętowym i beżowym,dlatego pod ten kolor dobrałam numer 184 Sea Wave.


W obu lakierach znajduje się bardzo precyzyjny pędzelek,za pomocą którego tworzymy swój wymarzony manicure. Kolor Sea Wave  jest bajecznie turkusowy,na paznokciach wygląda obłędnie już sam w sobie,a kiedy na niego dodałam lakier piórkowy,efekt był zachwycający.

Oba lakiery schną w zaskakująco szybkim tempie. Turkusowy podkład nałożyłam dwa razy,aby kolor był wyrazisty i na to jedna warstwa piórkowa.

Jak już wspomniałam,jest to pierwsza część recenzji z kosmetykami dostępnymi  jedynie w Drogeriach Natura. Niedługo pojawi się kolejna część:)

Dziękuję serdecznie drogerii Natura za zaufanie i możliwość współpracy.

Zapraszam do odwiedzenia sklepów stacjonarnych oraz :
Strona internetowa drogerii: http://www.drogerienatura.pl/
Fanpage drogerii: https://www.facebook.com/drogerienaturapl

6 komentarze:

  1. Korektor i baza pod cienie chciała bym wypróbować.
    Pudrów prasowanych nie mogę używać ostatnio a kolorki lakierów mi się podobają i przyznaję że jeszcze styczności z lakierami piórkowymi nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o cholercia ale Ci zazdroszcze :) zwlaszcza tych kosmetykow Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm, nigdy nie ciągnęło mnie do baz po cienie, ale skoro twierdzisz, że utrzymuje nawet te tańsze cienie na powiece to jestem skłonna wypróbować, zajrzę sobie pojutrze do Natury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam produkty Kobo :). Świetna paczuszka :).

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne kosmetyki!
    http://locastrica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdą aktywność na moim blogu.
Jestem wdzięczna za każde miłe słowo pozostawione dla mnie:)