Testuję z My Asia A&K Beauty: próbki oraz maseczki

Witajcie Kochani!
Dzisiaj będzie nieco obszerniej,ale za to różnorodnie. W tym poście chcę opisać Wam moje wrażenia po przetestowaniu maseczek oraz próbek od My Asia A&K Beauty.



Tak pisze o sobie marka:

My Asia A&K Beauty to nowo powstała firma z siedzibą w Bielsku-Białej. Pragniemy zaoferować naszym klientom najwyższej jakości oryginalne kosmetyki z Azji. Są to m.in. popularne kremy BB, kremy przeciwzmarszczkowe o wysokim stężeniu składników aktywnych, skoncentrowane serum do twarzy, pudry myjące do twarzy,  szeroki wybór maseczek na bawełnianej płachcie typu "mask sheet", produkty do makeup i inne.

Nasz asortyment to przede wszystkim kosmetyki koreańskie, sprowadzane bezpośrednio od producentów co gwarantuje najwyższą jakość oraz autentyczność produktu. Nasze produkty posiadają dwuletnią datę ważności, są firmowo zapakowane i bezpiecznie transportowane do Europy.


Do testu otrzymałam bardzo wiele próbek,i tych mniejszych i nieco większych,oraz 5 maseczek.


Mimo iż testowałam tylko próbki,jestem bardzo zadowolona z działania tych kosmetyków.

Maseczki,które otrzymałam to:
Maseczka z ekstraktem z fasoli -http://www.myasia.pl/maseczka-z-ekstraktem-z-fasoli
Maseczka z ekstraktem z aloesu- http://www.myasia.pl/maseczka-z-ekstraktem-z-aloesu
Maseczka witaminowa- http://www.myasia.pl/maseczka-witaminowa
Maseczka z ekstraktem z alg morskich- http://www.myasia.pl/maseczka-z-ekstraktem-z-alg-morskich
Maseczka z ekstraktem z pomidora - http://www.myasia.pl/maseczka-z-ekstraktem-z-pomidora


Każda z tych maseczek przeznaczona jest na inne potrzeby. Przykładowo maseczka z ekstraktem z fasoli przeznaczona jest do skóry tłustej, trądzikowej oraz problematycznej,a np.maseczka z algami  do skóry wrażliwej. Jak widać każdy znajdzie dla siebie odpowiednią maseczkę kojącą. Maseczki,które otrzymałam są typu nakładanego na twarz-w opakowaniu mamy materiał,który kształtami odpowiada twarzy. Maseczką nakładamy na twarz,dopasowując ją do własnych rys. Po ok.20-30 minutach maseczkę ściągamy, twarzy nie myjemy pozwalając na wchłonięcie się nadmiaru wilgoci w głąb skóry.

   Maseczki ładnie ściągają skórę,nawilżają i oczyszczają. Do gustu przypadła mi szczególnie wersja z fasolą,gdzie po ściągnięciu maseczki widoczne było wybielenie skóry i zmniejszenie widoczności pieprzyków. Po przetestowaniu każdej moja cera jest odżywiona,pełna blasku,koloryt jest wyrównany. Podrażnienia,jakie występowały na skórze zostały złagodzone,poczułam,ze skóra twarzy jest ukojona i wydziela mniej sebum.


Maseczki Beauty Friend są teraz w rewelacyjnej promocji: 10szt za 16,20zł (tutaj: http://www.myasia.pl/zestaw-10-maseczek-beauty-friends )

Przetestowałam także jeszcze jedną maseczkę-jest to próbka Holika Holika Wine Therapy Sleeping Mask (Red Wine): Jest to maseczka całonocna,która działa jak odżywczy krem. W składzie zawiera ekstrakt z wina oraz organiczne ekstrakty z roślin naturalnych. Taki dobór składników poprawia stan naszej skóry podczas snu. Zastosowałam ją wg instrukcji:Po oczyszczeniu skóry nałożyłam maseczkę,delikatnie masując. Po całej nocy należy umyć twarz letnią wodą. Efekt zdumiewający! Maseczka pachnie świeżymi winogronami-od razu przypomina mi się wycieczka na plantację winogron w Niemczech:) Konsystencja typu galaretki,bardzo fajnie i szybko wraca do swojej pierwotnej formy w opakowaniu.Maseczka wystarczyła mi na dwie aplikacje. A działanie jakie zauważyłam po dwóch aplikacjach -wyraźna poprawa kolorytu skóry to ogromny plus,dodatkowo zauważyłam ładne nawilżenie i poprawę jędrności skóry. Po całej nocy skóra jest bardzo ładna,gładka i napięta. Mogłabym porównać to do efektu liftingu.

Kolejnymi próbkami są kremy BB w kilku wersjach oraz krem CC.  Z nich jestem bardzo zadowolona. Wszystkie próbki,jakie otrzymałam są rewelacyjne. Każdy z próbek BB i CC jest godny swojej ceny! Po zastosowaniu każdej z próbek makijaż był nieskazitelny przez cały dzień. Od rana do wieczora mogłam siedzieć nawet w słońcu,a makijaż pozostał bez zmian. Każde zaczerwienienie czy wypryski zostały zakamuflowane,a twarz promieniała. Kremy BB i CC bardzo ładnie pachną i ten zapach ładnie utrzymuje się na twarzy,co bardzo mi odpowiada. Krycie także jest na duży plus,wiadomo,że czasem pozostaje jakiś defekt na twarzy. Po aplikacji każdej z próbek krycie było niesamowite:) Jeszcze nie trafiłam na krem BB,który nie dość,że nawilża skórę i w składzie ma same dobrodziejstwa,to jeszcze daje wspaniałe wykończenie makijażu. A tutaj miałam do czynienia kilkoma wersjami!
Kilka z próbek otrzymała ode mnie moja mama,ponieważ w przesyłce znalazł się także krem ze śluzem ślimaka i kawiorem. Moja mam jest zachwycona pod każdym względem! Zarówno zapach jak i działanie są wg mojej mamy nieocenione. Mama na początku myślała,że krem ze śluzu ślimaka będzie miał nieprzyjemny zapach,ale wszystko okazało się po otwarciu próbki. Zapach boski!!! Konsystencja także idealna dla dojrzałej i wymagającej skóry. Moja mama zakochała się w tych kremach :) Kremy ze śluzem ślimaka posiadają silne działanie liftingujące i ochronne przed niekorzystnym wpływem środowiska zewnętrznego.



Przesyłka,jaką otrzymałam od My Asia A&K Beauty sprawiła mi ogromną przyjemność! Mimo iż są to tylko próbki i maseczki,jestem bardzo zadowolona,że mogłam je przemaglować na sobie;) Zauważyłam,że wszystkie kosmetyki,które można nabyć w sklepie są bardzo wysokiej jakości. Nawet próbki są bardzo wysokiej jakości. W składzie mają wiele składników,które chronią twarz.




Dziękuję serdecznie firmie My Asia A&K Beauty za zaufanie i możliwość wypróbowania tylu rewelacyjnych kosmetyków:)
Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej firmy: http://www.myasia.pl/
Profil FB: https://www.facebook.com/MyAsiaBeauty

Komentarze

  1. Bardzo lubię takie materiałowe maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maseczki zapowiadają się rewelacyjnie, jeszcze takich nie używałam i z chęcią się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie próbowałam takich materiałowych maseczek - może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Napisałam sie komentarza a potem sie okazało, ze nie byłam zalogowana w google x/
    W każdym razie, jak sama zauwazyłaś - "europejskie" BB/CC nie umywają się do azjatyckich, odgórnie/rynkowo mamy inne kanony mody i zapotrzebowania. Wiec i składy i działania kremów są różne- Azjaci baaardzo stawiają na rozjaśnienie i ochronę twarzy przed słońcem, podczas gdy u nas jednak rządzi opalenizna. Sama pamiętam szok po pierwszej aplikacji BB Missha : D
    Fajnie, że pojawiła się możliwość zamówienia azjatyckich kosmetyków w Polsce, z sensownymi cenami do tego [dzięki Ci za posta, inaczej pewnie bym o tym nie miala pojęcia ^^ ]. Szkoda tylko, że oferta trochę uboga- mam nadzieję, ze kiedyś ją rozszerzą. Maseczki na pewno godne uwagi, ale mam nadzieję, ze rozwiną się z BB.

    OdpowiedzUsuń
  5. o wow :) niezła ta maseczka fajnie wygląda :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wygląda ta maseczka :P
    Gratuluję otrzymania przesyłki :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję serdecznie za każdą aktywność na moim blogu.
Jestem wdzięczna za każde miłe słowo pozostawione dla mnie:)

Popularne posty z tego bloga

Testuję z Drogerią Internetową MISTIC: ECOCERA Puder Ryżowy & Puder Bambusowy- porównanie

Testuję z Lane Perfumy Ambra: Czy dobry odpowiednik może być lepszy niż oryginał? OOO tak!

Testuję z Nacomi: Naturalne Kosmetyki,czyli największy nasz skarb:)